W sobotę Trump wyznaczył termin wprowadzenia karnej taryfy celnej w związku ze swoimi żądaniami wobec Kanady i Meksyku, aby podjęły bardziej zdecydowane kroki w celu zatrzymania napływu nielegalnych imigrantów i śmiertelnych opioidów fentanylu oraz jego prekursorów do Stanów Zjednoczonych.
Trump powiedział w czwartek, że wciąż rozważa możliwość nałożenia dodatkowej 10% taryfy na import z Chin, aby ukarać Pekin za jego część.
Grupy przemysłowe aktywnie starały się uzyskać informacje na temat tego, jak Trump planuje wprowadzić taryfy — czy nałoży pełne 25% taryfy z natychmiastowym wejściem w życie, czy ogłosi je i opóźni ich wprowadzenie, aby dać czas na negocjacje w sprawie działań, które mogą podjąć inne kraje.
Nawet natychmiastowe wprowadzenie wymaga dwóch lub trzech tygodni publicznego ogłoszenia, zanim służba celna i straż graniczna USA będzie mogła rozpocząć pobieranie opłat na podstawie poprzednich decyzji taryfowych.
Trump powiedział w czwartek, że wkrótce podejmie decyzję, czy zastosować taryfy na import kanadyjskiej i meksykańskiej ropy, co sugeruje, że może się martwić ich wpływem na ceny paliw. Z danych Biura Spisowego USA wynika, że ropa naftowa jest głównym importem z Kanady i znajduje się w pierwszej piątce największych pozycji importowych z Meksyku.
Dwa źródła zaznajomione z tą sprawą powiedziały, że Trump spodziewa się, iż powoła się na Ustawę o Międzynarodowych Nadzwyczajnych Uprawnieniach Ekonomicznych (IEEPA) jako podstawę prawną dla taryf, ogłaszając stan wyjątkowy z powodu przedawkowań fentanylu, który zabił prawie 75 000 Amerykanów w 2023 roku, oraz nielegalnej imigracji.
Ustawa, uchwalona w 1977 roku i zmieniona po atakach z 11 września 2001 roku, daje prezydentowi szerokie uprawnienia do nakładania sankcji gospodarczych w sytuacji kryzysowej.
Wśród narzędzi handlowych, które ma Trump, IEEPA zapewnia mu najszybszą drogę do wprowadzenia szerokich taryf, ponieważ inne wymagają długotrwałych dochodzeń przeprowadzanych przez Ministerstwo Handlu lub Biuro Przedstawiciela Handlowego USA.
Kandydatury Trumpa na stanowiska kierowników tych agencji, CEO Wall Street Howarda Lutnicka i prawnika handlowego Jamisona Greera, nie zostały zatwierdzone przez Senat USA. Trump używał IEEPA, aby wesprzeć groźbę taryf wobec Meksyku w 2019 roku w kwestiach związanych z granicą.
Poważna Zawieszenie
Wprowadzenie taryf doprowadziłoby do zerwania 30-letniego systemu wolnego handlu, który stworzył wysoko zintegrowaną gospodarkę Ameryki Północnej, gdzie części samochodowe czasami przekraczają granice kilka razy przed ostatecznym montażem.
Ekonomiści i liderzy biznesu ostrzegli, że taryfy wywołają znaczny wzrost cen importu, takich jak aluminium i drewno z Kanady, owoce, warzywa, piwo i elektronika z Meksyku, a także samochody z obu krajów.
Taryfy płacą firmy importujące towary, które przekładają koszty na konsumentów lub przyjmują niższe zyski, mówią ekonomiści.
„Taryfy prezydenta Trumpa przede wszystkim obłożą podatkiem Amerykę” – powiedział Matthew Holmes, szef polityki publicznej Kanadyjskiej Izby Handlowej. "Wzrost kosztów na stacjach benzynowych, w sklepach spożywczych i w kasach internetowych – taryfy rozprzestrzeniają się jak kaskada przez gospodarkę i w końcu szkodzą konsumentom i firmom po obu stronach granicy. To przegrana".
Kanada opracowała szczegółowe cele na natychmiastowe wprowadzenie taryf w odpowiedzi, w tym cła na sok pomarańczowy z Florydy, rodzinnego stanu Trumpa, poinformowało źródło zaznajomione z planem. Według źródła, Kanada ma szerszą listę celów obejmującą import z USA o wartości 150 miliardów dolarów kanadyjskich, ale przeprowadzi konsultacje publiczne przed podjęciem działań.
Minister Energetyki i Zasobów Narodowych Kanady Jonathan Wilkinson powiedział, że odpowiedź Kanady będzie koncentrować się na produktach, które szkodzą Amerykanom bardziej niż Kanadyjczykom.
Podczas pierwszej kadencji Trumpa Chiny skupiły się na amerykańskich sojach i innych produktach rolnych, podczas gdy Unia Europejska uderzyła w kultowe amerykańskie produkty, w tym bourbon, whiskey i motory Harley-Davidson.
Prezydent Meksyku Claudia Sheinbaum powiedziała, że Meksyk także podejmie działania w odpowiedzi, twierdząc, że taryfy Trumpa kosztować będą 400 000 miejsc pracy w USA i podniosą ceny dla amerykańskich konsumentów.
Jednak niedawno Sheinbaum publicznie wątpiła w to, że Trump spełni swoją obietnicę wprowadzenia taryf, mówiąc: „Nie wierzymy, że to się stanie, szczerze mówiąc”.
Częściowo ta pewność siebie może wynikać z 10-godzinnej wojny handlowej Trumpa w niedzielę z prezydentem Kolumbii Gustavo Petro, który groził krajowi południowoamerykańskiemu 25% taryfą za odmowę zezwolenia na amerykańskie loty wojskowe z kolumbijskimi deportowanymi. Kryzys zakończył się, gdy Petro zgodził się przyjąć loty.
Chiny były bardziej ostrożne w swoich planach odwetu. Liu Penyu, rzecznik ambasady Chin w Waszyngtonie, podkreślił współpracę Chin z USA w sprawach kontroli handlu fentanylem i powiedział, że ma nadzieję, iż USA "nie będą traktować dobrej woli Chin jako pewnik".
Szef grupy handlowej USA, mówiący anonimowo, powiedział, że niedawne komentarze Trumpa wskazujące na pewien postęp w sprawach fentanylu i obawy dotyczące imigracji sugerują, że istnieje duża szansa, że taryfy zostaną ogłoszone, ale wstrzymane. Dodał, że Trump może będzie musiał wspierać swoje groźby działaniami.
„Jeśli będą nadal grozić, a potem tego nie wprowadzą w życie, stracą wiarygodność” — powiedział dyrektor wykonawczy.