Aktywa zarządzane przez BlackRock osiągnęły rekordowy poziom 12,53 biliona dolarów w drugim kwartale, dzięki wzmocnieniu rynków światowych w związku z nadziejami na umowy handlowe i oczekiwanym obniżeniem stóp procentowych przez Rezerwę Federalną USA. Akcje firmy wzrosły o 1,1% w handlu przedsesyjnym.

Po zawirowaniach na początku roku, kiedy napięcia handlowe i ryzyko geopolityczne osłabiły zaufanie inwestorów, rynki USA się odbudowały — indeks S&P 500 wzrósł o 10,57% w kwartale, wychodząc z rynku niedźwiedzia.

Czyste napływy do BlackRock spadły w kwartale o 9,8%, osiągając 46 miliardów dolarów, a odpływy z funduszy o stałym dochodzie wyniosły 4,66 miliarda dolarów. Powiązano to z niestabilnością na rynku amerykańskich obligacji skarbowych oraz rosnącym długiem publicznym.

Słabszy dolar pozytywnie wpłynął na przychody firmy, zapewniając zysk walutowy w wysokości 171,5 miliarda dolarów, w porównaniu ze spadkiem w zeszłym roku.

Opłaty za wyniki spadły o 42,7% do 94 milionów dolarów, częściowo z powodu konkurencji na rynku ETF. W odpowiedzi BlackRock koncentruje się na rynkach prywatnych, które oferują wyższe marże. Napływy do aktywów prywatnych wyniosły w kwartale 6,82 miliarda dolarów.

Firma planuje zwiększyć udział dochodów z aktywów prywatnych i technologii do 30% do 2030 roku, w porównaniu z 15% w 2024 roku. Przychody z usług technologicznych wzrosły o 26,3% dzięki przejęciu dostawcy danych Preqin.

Całkowite przychody BlackRock wzrosły do 5,42 miliarda dolarów, a wydatki — do 3,69 miliarda dolarów. Skorygowany zysk kwartalny wyniósł 1,88 miliarda dolarów (12,05 dolara na akcję) wobec 1,55 miliarda dolarów (10,36 dolara na akcję) rok wcześniej.